Rynek pracy osób z niepełnosprawnością jest dość skomplikowany. Z jednej strony są pracodawcy, którzy zatrudniają te osoby z pobudek czysto finansowych, nie chcąc płacić „kar” na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Ponadto chcą oni otrzymać z Funduszu dofinansowanie do wynagrodzeń i stanowisk pracy. Z drugiej strony są też tacy, którym osoba z niepełnosprawnością jest „potrzebna” do zmiany wizerunku firmy. Oni wiedzą, że tacy pracownicy mogą przynieść korzyści przedsiębiorstwu i całemu zespołowi. W tej drugiej sytuacji istotny jest człowiek, jego kompetencje, potencjał i umiejętności.

Rynek pracy – sytuacja się odwróciła

Trudno jest precyzyjnie ustalić poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnością. Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (GUS BAEL) od lat wskazuje, że nieco ponad ¼ osób z niepełnosprawnością w wieku produkcyjnym jest aktywna zawodowo. Warto jednak wiedzieć, że są ludzie, którzy nie chcą ujawniać niepełnosprawności, obawiając się utraty pracy.

W ostatnich latach sytuacja jednak się poprawiła. Zmieniły się też proporcje. Jakiś czas temu mieliśmy nadmiar kompetentnych pracowników z niepełnosprawnością i niedobór pracodawców gotowych ich zatrudnić, obecnie otwartość pracodawców jest zdecydowanie większa.

Widzieć potencjał

Należy dostrzegać możliwości i potencjał osób z niepełnosprawnością, zamiast koncentrować się na ich ograniczeniach. Niepełnosprawność pracownika powinna być czynnikiem drugorzędnym, choć może też być atutem, gdyż zatrudnienie takiej osoby wiąże się z dofinansowaniem do wynagrodzenia i stanowiska pracy.

Jeszcze ważniejsza jest korzyść pozamaterialna. Obecność w załodze pracowników z niepełnosprawnością pozwala obalać mity i stereotypy. Wystarczy przełamać bariery psychologiczne i pozbyć obaw, dotyczących efektywności i zaangażowania takiego pracownika.

Muszę jednak przyznać, że osoby z niepełnosprawnością nie zawsze są atrakcyjne i konkurencyjne na rynku pracy. Wiąże się to często z brakiem wykształcenia i doświadczenia, ale też niedostępnością miejsc i urządzeń, z których korzystają ludzie pełnosprawni.

W konsekwencji trzeba włożyć ogromny wysiłek, by więcej osób z niepełnosprawnością chciało podjąć i utrzymać pracę, ale do tego niezbędne są też zmiany systemowe.

Zgrać dwa światy

W Polsce mieszka około 5 milionów osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Trzeba jednak pamiętać, że jedna niepełnosprawność drugiej nierówna. Potrzebny jest więc bardziej zindywidualizowany model szukania i utrzymania pracy. Doświadczenie Integracji pokazuje, że jeśli nieprzygotowany pracodawca zatrudnia osobę z niepełnosprawnością, często kończy się to niepowodzeniem. Dlatego wskazane jest wsparcie doświadczonej organizacji i jej ekspertów, którzy pomogą zgrać te dwa światy: przygotują kandydata, pracodawcę i miejsce pracy.

„Nie chcę być strażakiem”

Najnowsza kampania Integracji pod hasłem „Nie chcę być strażakiem” pokazuje, że w naszym kraju są osoby z niepełnosprawnością, które doskonale dają sobie radę na rynku pracy. Z przyczyn oczywistych nie podejmują się jednak wykonywania niektórych zawodów, w tym np. strażaka, a przede wszystkim wcale tego nie chcą.

We współczesnym świecie jest wiele zawodów, przy wykonywaniu których nie przeszkadza nawet znaczna niepełnosprawność. Przykładem jest branża IT, w której funkcjonuje wielu doskonałych fachowców z różnymi niepełnosprawnościami. Dla programistów niepełnosprawność nie jest przeszkodą – w ich pracy ważniejsza jest wiedza i umiejętność rozwiązywania problemów, niż sprawność (nawet w korzystaniu z klawiatury).

Utrudnienia – perspektywa pracownika i pracodawcy

Istnieje wiele barier ograniczających zatrudnienie osób z niepełnosprawnością. Przede wszystkim przepisy, które w poważnym stopniu ograniczają możliwość zarabiania osobom pobierającym rentę. Konieczność zmniejszania lub zawieszania renty po przekroczeniu określonego przychodu prowadzi do tzw. pułapki rentowej, czyli sytuacji, gdy nie opłaca się być aktywnym i ambitnym. Są też osoby, które tak boją się o rentę, że w ogóle nie podejmują zatrudnienia. Renta jest niskim, ale często stałym dochodem. Praca zaś raz jest, raz jej nie ma.

Ponadto w niektórych przepisach występują sformułowania określające osobę z niepełnosprawnością słowami „całkowicie niezdolny do pracy” lub „częściowo niezdolny do pracy”. Zapisy te pojawiają się w różnych dokumentach i sprawiają, że potencjalni pracownicy uważają, że ci ludzie nie mogą pracować. Wielu pracodawców nie wie, że może przyjąć do pracy osoby, które mają w orzeczeniu zapis „niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji”.

 

Artykuł pochodzi z najnowszej edycji Kompendium CSR – pobierz tutaj.