Podczas szczytu ONZ we wrześniu 2015 roku przyjęto Cele Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals, SDG). Ten dzień poprzedziła ponad trzyletnia dyskusja, chyba najważniejsza dyskusja naszych czasów, która objęła wszystkie kraje i środowiska zawodowe.

 

25 września skończył się CSR

Czy 17 celów, wraz z przypisanymi do nich 169 szczegółowymi zadaniami i wskaźnikami realizacji, doprowadzi w najbliższych 15 latach do istotnych zmian? Nawet dla sceptyków jest jasne, że po raz pierwszy, jako globalna wspólnota mamy tak wyraźnie nakreśloną wizję i ustalone instrumenty jej realizacji, czyli partnerstwo wielostronne – z wyraźnym naciskiem na biznes. Zresztą to właśnie przywódcy korporacji ponadnarodowych, podobnie jak przedstawiciele 193 państw świata, podpisali to zobowiązanie. Dlatego trzeba powiedzieć wprost: Proszę państwa, 25 września 2015 roku skończył się na świecie CSR.

 

Strategie CSR do lamusa

Mówiąc dokładniej, skończył się ten CSR, który umożliwia firmom podejmowanie zobowiązań w dowolnie wybranych obszarach, istotnych tylko z punktu widzenia firmy. Skończył się czas pisania kolejnych strategii odpowiedzialnego biznesu i zrównoważonego rozwoju. Zamiast tego menedżerowie będą teraz szczegółowo analizować 17 SDG i określać, na które z nich mają istotny wpływ ich firmy. I będą dopasowywać swoją działalność w ramach społecznej odpowiedzialności do tych odgórnie ustalonych celów. Będą decydować, w jaki dokładnie sposób firma będzie przyczyniać się do zwalczania nierówności społecznych, ubóstwa, czy też do przeciwdziałania zmianom klimatycznym i promowania odpowiedzialnej konsumpcji.

W praktyce oznacza to, że następuje zwrot w myśleniu o CSR. Gdy w latach 70. P. Drucker mówił o podejmowaniu odpowiedzialności za rozwiązywanie problemów społecznych, niewynikających z działalności danego przedsiębiorstwa, interpretowano to jako „wykorzystywanie” problemów społecznych do rozwoju biznesu. Tę linię potwierdził później M. Porter w ramach swojej koncepcji wartości obopólnej.

 

SDG – nowy CSR

Dopiero dzięki prof. J. Ruggiemu przyjęto, że biznes powinien być pociągany do odpowiedzialności, jeżeli, pośrednio lub bezpośrednio, doprowadza do naruszenia praw człowieka. A patrząc szerzej -społeczna odpowiedzialność stała się nie tylko moralną powinnością prowadzenia działalności w zgodzie z normami etycznymi czy efektywną strategią wzmacniania pozycji konkurencyjnej. Stała się również obowiązkiem, z którego przedsiębiorstwa powinny się rozliczać.

Dlatego zwraca się teraz uwagę na konieczność uwzględniania odpowiedzialności negatywnej za naruszanie wartości społecznych czy też zasad wspólnego dobra. Tymi zasadami stają się obecnie SDG. Firmy, które nie podejdą poważnie i całościowo do globalnych celów zrównoważonego rozwoju, nie będą mogły być już uznawane za społecznie odpowiedzialne.