Clay Shirky w bestsellerowej książce „Here comes everybody” podkreśla, że „rewolucja ma miejsce, nie gdy społeczeństwo adaptuje nowe technologie, ale gdy adaptuje nowe zachowania”. Media społecznościowe, dzięki swojej wszechobecnej dostępności i skalowalności, zrewolucjonizowały sposób komunikacji. Umożliwiają one bowiem coś, o czym nie śniło się chyba nawet najbardziej ekscentrycznym twórcom science fiction – prowadzenie dialogu na masową skalę w czasie realnym. Dotychczas w społeczeństwie dominowały dwa typy komunikacji: jeden-do-jednego oraz jeden-do-wielu. Pierwszy raz nowe media umożliwiły komunikację wielu-do-wielu, przekształcając masowego odbiorcę w równoprawnego nadawcę treści.

Rozwój mediów społecznościowych tworzy nowe warunki realizacji strategii CSR. Z jednej strony sieciowi interesariusze wyposażeni w narzędzia ICT „obnażają” firmy. Informacje o praktykach poszczególnych organizacji coraz szybciej udostępniane są w sieci, a klienci szybciej mogą na nie reagować. Co więcej, tematy wywołujące sensację w Internecie często podejmowane są następnie przez media mainstreamowe, co dodatkowo zwiększa siłę oddziaływania konsumentów. Z drugiej strony media społecznościowe pozwalają na prowadzenie szerokiego dialogu z interesariuszami oraz angażowanie ich w działalność organizacji. Umożliwiają tym samym zbliżenie praktyki społecznej odpowiedzialności biznesu do jej teoretycznych założeń.

Choć wiele organizacji nadal kurczowo trzyma się starego modelu komunikacji, pozornie gwarantującego kontrolę nad informacjami pojawiającymi się na ich temat, to coraz więcej przedsiębiorstw podejmuje inicjatywy otwartego dialogu 
z interesariuszami. Wśród pionierów w tym obszarze wymienia się firmę Intel, która prowadzi blog poświęcony CSR, oraz Dell, która stworzyła dedykowany temu tematowi mikroblog na Twitterze. Z kolei IBM 
w ramach swojej inicjatywy Smarter Planet angażuje się w dialog 
z interesariuszami za pośrednictwem korporacyjnego bloga oraz specjalnych profili w serwisach Facebook, Twitter, Tumblr i YouTube. Kanały te służą dzieleniu się najświeższymi informacjami o zaangażowaniu organizacji i ich partnerów w działania społeczne, inicjowaniu dyskusji, komentowaniu wydarzeń, a także poznawaniu opinii internautów.

Innym ciekawym przykładem wykorzystania nowych mediów do komunikowania działań CSR jest internetowa platforma OpenMind stworzona przez hiszpański bank BBVA. W serwisie tym światowej klasy eksperci ze świata nauki i biznesu publikują artykuły na najbardziej palące tematy społeczno-gospodarcze. Teksty udostępniane są szerokiej społeczności internautów, którzy po zarejestrowaniu się mogą także dzielić się swoimi opiniami, oceniać wypowiedzi innych użytkowników oraz kontaktować się bezpośrednio z autorami. W ramach OpenMind prowadzony jest także mikroblog na Twitterze, grupa dyskusyjna na portalu LinkedIn i kanał w serwisie YouTube. Co więcej, stworzone zostały aplikacje umożliwiające dostęp do społeczności z wybranych urządzeń
mobilnych.

Wykorzystanie mediów społecznościowych pozwala firmom na lepsze, w porównaniu z tradycyjnymi kanałami, dotarcie do interesariuszy i przedstawienie im swoich działań z zakresu społecznej odpowiedzialności. Pozwala także na zebranie informacji zwrotnych, wyjaśnienie kontrowersyjnych kwestii i reagowanie na wątpliwości, co czyni komunikację bardziej wiarygodną. 
Z kolei większa wiarygodność komunikacji ułatwia generowanie biznesowych korzyści związanych 
z CSR. Jednak dialog z internautami to dopiero początek. Rośnie bowiem liczba firm, które za pośrednictwem mediów społecznościowych nawiązują współpracę z sieciowymi interesariuszami oraz angażują ich 
w swoje działania. W ramach takich programów jak chociażby 
Toyota 100 Car for Good czy Microsoft YouthSpark Challenge for Change to sami interesariusze decydują, które projekty społeczne otrzymają wsparcie korporacji. I to jest właśnie 
REWOLUCJA!