Filantropia w Polsce ma bardzo długą tradycję. Jeżeli jednak chcemy mówić o polskiej filantropii nowoczesnej, niekojarzonej z dobroczynnymi rautami rodem z „Lalki” Prusa, jako umowną datę jej narodzin potraktujmy rok 1989, który jest także datą narodzin demokratycznej Polski.

 

Od zera do zaufania

Od tamtego czasu minęło ponad ćwierć wieku, odrodziło się i okrzepło środowisko biznesu, spore zmiany zaszły także w sektorze organizacji pozarządowych. Ten został właściwie utworzony od nowa. W ciągu minionych 26 lat powstało tysiące organizacji działających w najróżniejszych obszarach. Zmieniało się także postrzeganie sektora NGO1 w oczach opinii publicznej: od podejrzliwej nieufności, poprzez akceptację aż po wyłonienie się grupy organizacji czy też marek społecznych cieszących się szacunkiem i zaufaniem obywateli.

 

Filantropia powszechna – jak to robimy?

To, co rzuca się w oczy, to popularność co najmniej kilku corocznych akcji zbiórek publicznych, które stały się swoistymi dobroczynnymi rytuałami, do których warto, a nawet według niektórych nie wypada się nie włączyć. Liderami tu są Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Szlachetna Paczka czy Dzień Papieski organizowany przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Widoczny jest także stopniowy wzrost popularności odpisu 1% od podatku dochodowego. I choć to rozwiązanie ma przeciwników argumentujących, że to nie jest filantropia, bo „dajemy nie swoje”, to faktem jest, że dla wielu organizacji 1% stał się znaczącym źródłem dochodów. Drugą stroną medalu jest to, że wypełnianiu corocznych PIT-ów w polskich domach zaczynają towarzyszyć dyskusje na temat organizacji społecznych. Zastanawiamy się, „komu dać”, abstrahując od sporów, czy jest to w istocie filantropia czy nie. Kwestia ta stanowi pretekst do dyskusji na temat organizacji i celów filantropijnych, które warto wspierać.

Filantropia znajduje także przestrzeń i korzysta z możliwości oferowanych przez nowoczesne technologie. Od wielu lat popularne są charytatywne wiadomości SMS, a ostatnio ogromną popularność zyskały platformy crowdfundingowe i crowdsourcingowe. Z drugiej strony odradzają się tradycyjne formy działalności filantropijnej, czyli fundusze wieczyste.

 

Filantropia lokalna

Inna, znacznie mniej widoczna i medialna, ale realnie zmieniająca życie ludzi sfera to świat niewielkich organizacji lokalnych, które dzięki zaufaniu, jakim cieszą się w swoich środowiskach, pozyskują znaczne środki ze źródeł lokalnych: firm, samorządów, darczyńców indywidualnych. Za te środki wspierają realizację projektów inicjowanych przez mieszkańców. Akademia wspiera takie organizacje w ramach programu PAFW Działaj Lokalnie: w ciągu 15 lat zrealizowanych zostało ponad 7000 lokalnych projektów.

 

Filantropia CSR-owa

Mówiąc o współczesnej filantropii nie sposób pominąć środowiska biznesu. Podobnie jak sektor organizacji, polski biznes przez te 26 lat także przeszedł długą drogę: od czasów dzikiego kapitalizmu i „Jarmarku Europa” do współczesności, czyli rynku, na którym stabilnie działają przedsiębiorstwa małe, średnie, a także międzynarodowe korporacje. Wszyscy przedsiębiorcy, bez względu na zakres i skalę działania, są co najmniej świadomi, że istnieje coś takiego jak CSR. Część z nich także wie, że wdrażanie tej koncepcji daje wymierne, także materialne korzyści. Jednym z efektów włączania filantropii w strategie biznesowe jest powstanie wielu fundacji korporacyjnych.

 

Dokąd zmierzamy?

Moim zdaniem filantropia będzie rozwijać się w dwóch kierunkach: dużych, ogólnopolskich kampanii angażujących większą część społeczeństwa, oraz lokalnych inicjatyw łączących grupy obywateli, przedsiębiorców i władz, czyli odradzających się wspólnot biorących odpowiedzialność za swoje sprawy. Podobny proces, czyli organizowanie się wspólnot działających na rzecz wspólnych dóbr i interesów, będzie postępował w świecie wirtualnym.

 

1 NGO – Non Governmental Organization tłum. ang.: organizacje pozarządowe, przyp. red.